Sprzęt ochronny

W różnych sportach walki są różne zasady a co za tym idzie, różne ochraniacze. W Tang Soo Do najbliżej nam jest do zasad kickboxingu, nasi zawodnicy w przyszłości również będą startować w tej dyscyplinie (posiadamy wszelkie licencje Polskiego Związku Kickboxingu), dlatego i sprzęt ochronny jest dobierany pod tym kątem.

Warto pamiętać, że ze względów higienicznych są to rzeczy osobistego użytku. Dlatego nie warto pożyczać i dbać jego konserwację i czystość. Na rynku jest dużo ofert, ale nie zawsze to co drogie jest dobre, a często też wręcz nie nadaje się do naszej dyscypliny. I pamiętajmy, że na początek, nie ma potrzeby inwestować w drogie rzeczy, bo nie wiadomo jak długo będzie trwała nasza przygoda ze sztukami walki.

Warto porównać ceny i opisy w różnych sklepach a w razie wątpliwości, skonsultować się z Trenerem. Jeśli jest taka możliwość warto przymierzyć sprzęt, czy dobrze leży, czy wielkość jest dobra. (W Warszawie przy ul. Brackiej jest sklep „Budo Sport” dedykowany tylko sportom i sztukom walki, ale niezłe rzeczy można też kupić w „Go Sport”, Decathlonie i.in.).

A więc zaczynamy!

Rękawice. Waga 10 oz (uncji). Dla dzieci mogą być o wadze 8 oz. Ważne by miały przyszyty kciuk!

Ochraniacz na szczękę. Są w dwóch wariantach, chroniący dół i górę oraz tylko górę. Większość zawodników preferuje tylko górę.

Opcjonalnie bandaż na rzepy. Nie przepłacać, bo ich zadanie polega tylko na usztywnieniu nadgarstków i stawów. Raczej kupować o długości 2,5 m.

Ochraniacze stopy. Ważne, aby były z piętą (!) i dopasowane do długości stopy, powinny być o 1 cm dłuższe niż stopa. Nie kupować łączonych z ochroną na goleń. Fajne są piankowe, lekkie i łatwe w utrzymaniu w czystości, ale mniej trwałe.

Ochraniacze na piszczel – mogą być piankowe (nie ma za dużo zginania, więc nie niszczą się tak szybko). Uwaga, ochraniacze piłkarskie nie nadają się, często mają części metalowe lub wzmocnienia.

Ochraniacz na krocze dla chłopców i mężczyzn oraz dla kobieta. Dla kobiet zalecane (a na turniejach wymagane) ochraniacze na klatkę piersiową. Na sparingach staramy się być ostrożni, ale nieraz tak było, że noga „zabłądziła” i trafiła w czułe miejsce.

Kask to spory wydatek, ale nie warto kupować „cokolwiek”. Nie brać z osłoną na „szczęką” (bokserskich), bo znacznie ograniczają widoczność. Ważne, by miał osłonę potylicy (nie wszystkie mają). Kaski z „szybką”, lub „kratką” są akceptowalne u dzieci u dorosłych mogą stanowić poważne zagrożenie (jeśli przy mocnym ciosie materiał nie wytrzyma).

Jedne z najlepszych kasków są firmy „Top Ten” (ale wydatek dość spory) – lekkie, łatwo jest zapinać, dobrze leżą na głowie (ważne, aby rozmiar był dopasowany do obwodu), łatwo zadbać o czystość i nieograniczające widoczności (a to jest bardzo ważne podczas walki).

Można stosować wariant piankowy, tańszy, ale mniej trwały i przeznaczony do lekkiego kontaktu (w TSD preferowany).

Wyżej jest podana kolejność w jakiej należy się zaopatrywać w ochraniacze.

Zdjęcia pochodzą ze strony sklepu https://www.daniken.com.pl.